Będę pszczelarką w Kolumbii!

Kto wie, może będę pierwszą pszczelarką Polką w Kolumbii? Czy ktoś może mi to potwierdzić? 😀

SKĄD POMYSŁ?

Kocham miód... przez wiele lat uwielbiałam polski gryczany, ale od jakiejś dekady zajadam się nieprzerwanie nowozelandzką manuką, której smak i kremowość mnie fascynuje.

Do pszczół miałam jednak ambiwalentne podejście. Użądliły mnie parę razy i wiadomo, że do najprzyjemniejszych doświadczeń to nie należy. Ostatni raz, a było to dwa lata temu, użądliła mnie pszczoła w Candelaria - było to tak niespodziewane miejsce (tj. centrum Bogoty), że przez długi czas nie mogłam uwierzyć, że to była pszczoła. Bliska inspekcja żądła w palcu potwierdziła jednak bolesną prawdę.

Mój zmarłej pamięci teść zawsze chciał mieć pszczoły na fince. Podobno zakupił nawet ule i odwirowywarkę do miodu, ale eksperyment nie przerwał próby czasu. Dziś, razem z mężem i teściową, chcemy ten eksperyment powtórzyć mimo, iż na temat hodowli pszczół wiemy - jeszcze - niewiele.



PIERWSZY KROK KU PSZCZELARSTWU

Z tego też powodu, postanowiliśmy się do przedsięwzięcia zabrać porządnie i na pierwszy krok poszła podstawowa edukacja czyli.... zapisaliśmy się na kurs. I to nie byle jaki i nie byle gdzie! Kurs poprowadzony został przez jednego z najbardziej cenionych speców od pszczół w Kolumbii, profesora Tello z Uniwersytetu Narodowego Kolumbii (Universidad Nacional de Colombia). Zajęcia odbywały się poza Bogotą na rolniczej i eksperymentalnej fince należącej do Uniwersytetu.

Na kurs wybrałam się z moją teściową, gdzie przez kilka dni byłyśmy bombardowane informacjami. Nie tylko w aspekcie teoretycznym, ale także biznesowym. Moja uwaga została postawiona w 100% gotowości, bo zostałam zaatakowana całą serią słów, których wcześniej nie znałam, albo nie wiedziałam jak je do pszczelarstwa odnieść: piquera i tapapiquera, alza profunda, media alza, alza japonesa, núcleos i portanúcleos, overol, hidroximetilfurfural, palanca, trofalaxia, jaka jest różnica pomiędzy envasión i enjambrazón, aposematismo itp.



PASIEKA

Od czerwca przygotowujemy na fince w Fómeque miejsce na pasiekę. A ma ono dwa aspekty: pierwszy, to miejsce gdzie fizycznie staną ule, a drugi, to teren dookoła pasieki, który pieszczotliwie nazwałam "ogrodem pszczół".

Na fince, dokładnie w połowie wzgórza, stoi konstrukcja, na wpół otwarta ale zadaszona. Pomysł na umieszczeniu w niej uli zawdzięczamy samemu profesorowi Tello. Budynek przeszedł już serię poprawek - generalnie czyszczenie, poprawiona została struktura i wzmocniony został dach. Wieloletni pracownik finki już ochrzścił to miejsce "la oficina de la señora Ola", czyli po prostu - moim biurem 😊 



PSZCZELI OGRÓD I SAD

Dookoła pasieki rosną drzewa, zwane toquínes, których botanicznej nazwy za Chiny nie mogę znaleźć, ale które w momencie kwitnięcia są przez pszczoły dosłownie oblepiane!

W górnej części wzgórza posadzimy cytrusy, miododajne kwiaty i zioła. W części dolnej już rosną zasadzone w sierpniu kawowe krzewy. Z jednej strony zbocza jest urwisko, a z drugiej, wewnętrzna droga na fince z zagrodzeniem. Nasze pszczoły będą miały nie tylko ogród do pracy, ale także spokój i prywatność! 



Z Cali, specjalnie z myślą o pszczołach, sprowadziliśmy ponad 130 esquejes (część korzenia) Paulownia tomentosa, okrzykniętego drzewem, który może zbawić świat. Przez ostatnie miesiące esquejes kiełkowały w szkółce roślin w Fómeque pod czujnym okiem José y Flor, a myśmy je odwiedzali za każdym razem pobytu w mieście. W tym tygodniu paulownie są przesadzane do ziemii na fince i za dwa lata powinny zacząć pokrywać się pierwszym różowo-lilakowym kwieciem.


GENETYKA NASZYCH PSZCZÓŁ

Pszczoły, jakie zamierzamy zadomowić na fince, to abeja africanizadapszczoła zafrykanizowana (uwaga! nie afrykańska tylko zafrykanizowana). To pszczoła, która wśród przodków ma zarówno pszczołę afrykańską Apis mellifera scutellata, jak i europejską pszczołę miodną Apis mellifera oraz genetykę kilku innych pszczół. Jest bardzo wydajna i produkuje dużo miodu. Nie wiem czy słusznie - bo mam wrażenie, że z braku odpowiedniej wiedzy raczej niesłusznie - nazywana jest pszczołą zabójcą (ang. killer bee). Ma ona mocniej wykształcone mechanizmy obronne, podczas gdy Apis mellifera jest zdecydowanie łagodniejsza. Trzeba po prostu posiadać odpowiednią wiedzę o jej zachowaniu i znać jak się z nią obchodzić w hodowli.



DRUGI KROK KU PSZCZELARSTWU

W tej chwili czekamy na koniec sezonu deszczowego, który nie pozwala traktorowi na pracę na zboczu wzgórza. Musimy przeorać teren, aby posadzić to, co mamy mniej więcej zaplanowane na pszczeli ogród. Wtedy wejdziemy z zasadzaniem drzewek owocowych. A później będzie czas na kwiaty i zioła.

Po zasadzeniu cytrusów rozpoczniemy akcję przemieszczenia pszczół, z ich młodymi i zapłodnionymi królowymi, z pasieki znajdującej się blisko Bogoty do nowego domu w Fómeque. Całą ekspedycję ich transportu już mamy zaplanowaną! W planie mamy 15 królowych, czyli jak się domyślacie - 15 uli stanie w pasiece.



TRZECI KROK KU PSZCZELARSTWU

Z pszczółkami zainstalowanymi w nowych ulach, trzeba będzie je odwiedzać mniej więcej co dwa tygodnie, aby monitorować postęp ich zadomowienia się.

Ten etap to będzie też czas pogłębianie wiedzy, zaznajamiania się z fascynującym światem pszczół od środka, praktyka i jeszcze raz praktyka. O tym wszystkim będę się dzielić na stronach bloga!



CZWARTY KROK KU PSZCZELARSTWU

Z nadzieją, że wszystko pójdzie jak zaplanowane, zajmiemy się zbiorem pyłku pszczelego, miodu, pszczelego kitu, produkcją królowych itp. oraz komercjalizacją produktów z ula. 

Jesteśmy bardzo podekscytowani tym projektem i cieszę się, że możemy zrobić coś, co było marzeniem mojego teścia, który dożył 101 lat.

Odezwę się z aktualizacją tematu, jak już tylko będziemy mieli zainstalowane ule z pszczółkami, albo wcześniej, jeśli będzie coś ciekawego do podzielenia się z Wami.




Do zobaczenia.... pronto!!!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.