Minca, kolorowa wioska w górach Sierra Nevada de Santa Marta

W leniwy lub nie sprzyjający plażowaniu weekendowy dzień warto wybrać się do Minca - wioski położonej niedaleko Santa Marta. Ta niewielka mieścina ma wszystko co jest potrzebne na taką weekendową wycieczkę. 

Po pierwsze wjeżdżamy w góry Sierra Nevada de Santa Marta, gdzie na krętej drodze obserwujemy tropikalną puszczę schodzącą łagodnie po wzgórzach. Co chwila zresztą pojawiają się znaki informujące o parku narodowym. 

Po drugie, będąc w górach otoczeni bujną zielenią, z daleka obserwujemy ładną panoramę Santa Marta i Morza Karaibskiego. 

Po trzecie, miasteczko Minca jest przeurocze.... kolorowe, zielone, z przebiegającą przez nie malowniczą rzeką oraz wieloma restauracjami gdzie można spożyć wyśmienity posiłek.


Kościól w głównym Parku w Minca. Byliśmy tam przed świętami Bożonarodzeniowymi, stąd ozdoby świąteczne.
Rzeka przebiegająca przez wioskę

Bardzo podobały nam się kolorowo przyzdobione domy. Tutaj sklepik-kawiarnia, którego pilnują koty.
Lokalny transport - BARDZO popularny w górzystej Kolumbii.
Zielone schody do nieba i helikonia
Lokalna kaczka
RESTAURACJA BURUKAKE


Na lunch zatrzymaliśmy się w restauracji Bururake. Był to genialny wybór, choć tak na prawdę celowaliśmy w ciemno. Restauracja jest prowadzona przez niesamowicie sympatycznych i przyjaznych młodych ludzi. 

Posiada dwie części: pierwszą w budynku i drugą wprawdzie zadaszoną, ale w otoczeniu natury. Wybraliśmy się oczywiście do tej drugiej części i spędziliśmy na prawdę niesamowite popołudnie mimo, iż wokoło nas padal deszcz. Siedzieliśmy na skarpie otoczeni roślinnością, a w dole słychać było przepływającą rzekę. 

Kuchnia - otwarta i ładnie przystrojona. Jedzenie - genialne! Ja zamówiłam mięso w sosie z owocu tamarindo. Moi przyjaciele też byli zachwyceni swoimi wyborami. Na prawdę polecam jeśli tylko będziecie kiedyś w Minca.








Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.