Jego wysokość ajiaco santafereño. Przepis

Kiedy przeprowadzałam się do Kolumbii, leciałam pewnymi hiszpańskimi liniami, które w trakcie całego dziennego lotu nie zapewniły pasażerom ani jednego ciepłego posiłku. Mniej więcej jeszcze gdzieś w połowie drogi nad Atlantykiem zaczęłam marzyć o zjedzeniu ajiaco. A nuż moja teściowa je przygotuje? Ciepłe, kremowe, pożywne no i przede wszystkim: smaczne. Moje marzenia zostały spełnione i spać poszłam z pełnym żołądkiem i... szczęśliwa. 

Ajiaco (czyt. ahiako) to kolumbijska zupa ziemniaczana o korzeniach indiańskich. Mogą się zdarzać różne odmiany jego przygotowania, choć najbardziej znane jest te z Bogoty (dawniej: Santa Fé de Bogotá), zwane el ajiaco santafereño - dla mnie klasyka gatunku.




PRZEPIS

Niełatwo je przygotować w Europie ze względu na trzy rodzaje typowych dla Kolumbii ziemniaków, które są niezbędne do jego ugotowania oraz zioło guasca, które nadaje zupie jej niepowtarzalny smak i zapach. Można jednak kupić ziemniaki, które łatwo się rozgotowują, ziemniaki twarde oraz takie, które nadadzą zupie intensywnie żółtego koloru oraz kremowej tekstury. Zioło guasca można znaleźć w przydomowym ogródku.

Porcje 4 
Czas przygotowania: ok. 45 min

Składniki:
1 pierś lub 4 nogi kurczaka (kwestia gustu: wolimy mięso poszarpane czy w całości)
1-2 miękkiej kukurydzy typu mazorca, pokrojonej na 4 kawałki
1 zielona cebulka
1 gałązka kolendry
1 gałązka pietruszki zielonej
1-2 ząbki czosnku, w całości
1 kostka bulionowa
2,5l wody
1/2kg ziemniaków typu criolla, pokrojonych w cienkie talarki
1/2kg ziemniaków typu sabanera, pokrojonych w cienkie talarki
1kg ziemniaków typu pastusa (lub 1,5kg jeśli nie mamy sabanera), pokrojonych w cienkie talarki
1 gałązka guasca, osobno dodajemy liście i gałązkę
sól i pieprz, do smaku

Do przybrania:
2 awokada, przekrojone na połówki
kapary
śmietana

Przygotowanie:
Do garnka wrzucamy opłukaną pod bieżącą wodą pierś, kukurydzę, cebulkę, kolendrę, pietruszkę i czosnek, dodajemy kostkę bulionową; mięso lekko solimy. Podsmażamy przez chwilę na małym ogniu (nie dodajemy wody - wystarczy ta ze świeżo opłukanej zieleniny). Zalewamy wodą i zagotowywujemy. Kiedy mięso kurczaka jest lekko miękkie, dodajemy ziemniaki. Gdy zupa ponownie zacznie wrzeć, dodajemy całe zioło guasca, a kiedy liście rozdrobnią się, wyłaczamy ogień i oczyszczamy zupę z cebulki, kolendry, gałązki guasca oraz czosnku.

Zupa jest dobrze ugotowana jeśli ziemniaki, pastusa i criolla, rozgotują się do konsystencji kremu. Sabanera jest ziemniakiem twardym i raczej pozostanie w całości.



Ajiaco serwujemy na ciepłe talerze z mięsem oraz przy akompaniamencie połówek awokado (podanych osobno). Do dekoracji ofiarowujemy kapary oraz śmietanę. Puryści ajiaco zjedzą bez pieprzu (nieczęsto używana przyprawa w kuchni kolumbijskiej), ja nie mogę się oprzeć i zawsze zmielę trochę świeżego pieprzu na gotowy talerz zupy - czym zwykle narażam się na komentarz mojego kolumbijskiego męża: "Matko Boska, co robisz?!" ;)

Do popicia można podać białe wino (np. Chardonnay), które pięknie balansuje smak.



SMACZNEGO! ¡BUEN PROVECHO!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.